Pierwsza inauguracja roku szkolnego w Zielonej Górze


      Poniższy artykuł zamieszczony był w okolicznościowym wydaniu szkolnej "Gimzetki", w całości poświęconej przekazaniu Polakom władzy administracyjnej w mieście, co miało miejsce 6 czerwca 1945r. Wówczas to, w ratuszu miejskim, z rąk radzieckiego Komendanta Wojennego - ppłk. Kriatowa, akt przekazania władzy odbiera pierwszy polski Burmistrz, pan Tomasz Sobkowiak. Nad ratuszem, (nie muszę dodawać: po raz pierwszy) powiewa polska flaga.
RWŁ

      Pierwsza po wojnie, uroczysta inauguracja roku szkolnego w Zielonej Górze miała miejsce 16 sierpnia 1945 r. Wtedy to powołano do życia Publiczną Szkołę Powszechną. Budynek szkolny mieścił się przy Placu Słowiańskim nr 15 (obecnie znajduje się tam Telekomunikacja Polska S.A.). Naukę w tym dniu rozpoczęło 281 uczniów. Sztandar narodowy i krzyż z rąk zastępcy Starosty Powiatowego p.Łozowskiego przyjął kierownik szkoły pan Brunon Anders. Po krótkim przemówieniu i odśpiewaniu hymnu państwowego wszyscy zgromadzeni przemaszerowali do kościoła parafialnego pw. św. Jadwigi na nabożeństwo, które odprawił ks. proboszcz Kazimierz Michalski, konsulator diecezjalny. W kazaniu "wskazał dzieciom cel i znaczenie nowo powstałej szkoły polskiej, po latach strasznej okupacji, zachęcając ich do korzystania z jej dobrodziejstw dla dobra własnego, dla dobra Państwa Polskiego".

      Tego samego dnia odbyło się pierwsze zebranie Rady Pedagogicznej, w którym uczestniczyli: Brunon Anders, Leokadia Włodarczakówna, Maria Kupryjanowicz, Zofia Stryczyńska, Albin Capi, Ludwik Maćków, Stefan Konarski, Władysław Kałuża i Marian Sosiewicz. Posiedzenie zakończono odśpiewaniem Roty Marii Konopnickiej. Na początku września grono nauczycielskie zasilają: Józef Pienias, Olga Ostafińska, Tekla Sosiewicz i Janina Maćkowosz.

     "Garstka tych ludzi rozpoczyna pracę w gmachu z powybijanymi szybami w oknach, bez podręczników i zeszytów. Po klasach bardzo skąpe umeblowanie, które zostało ściągnięte do szkoły z różnych strychów i poddaszy, pustych wówczas jeszcze domów. (...) W takich warunkach rozpoczyna nauczyciel polski na Ziemi Odzyskanej swoją pracę nad wychowaniem i pogłębieniem wiedzy u dziecka polskiego, które przez pięcioletni okres wojny nie miało prawa do wiedzy".

      W miarę upływu czasu przybywa nowych uczniów. O ile w czerwcu 1945 r. w mieście było 560 Polaków i około tysiąc Niemców, to już 1 września liczba Polaków wzrosła dziesięciokrotnie (5.669 osób), a pod koniec 45 roku wynosiła 12 tysięcy.
     "Napływają z Wieleńszczyzny, z błotnistego Polesia, jadą z Wołynia i Podola. Nie brak nawet Polaków z Bukowiny, którzy najwięcej stęsknili się za polską mową i szkołą. Napływają dzieci, na których wojna wycisnęła swe piętno. Niedorozwinięte fizycznie z powodu złych warunków, zaniedbane fizycznie i umysłowo".
      Najwięcej dzieci przybyło z woj. poznańskiego, bo aż 37%, dalej są dzieci z byłego Gubernatorstwa (z Warszawy, Kieleckiego, Lubelskiego) - 31% oraz z za Buga (30%) i Bukowiny (2%).
      18 października 1945 r., wskutek nagłego napływu ludności osadniczej, podzielono działającą już szkołę na trzy jednostki organizacyjne, przypisując im kolejne numery. W ten sposób powstały:

  • SP-1 (z siedzibą przy placu Słowiańskim 15, kierownik: Bruno Anders, obecnie szkoła ta mieści się przy ul. Stefana Wyszyńskiego 17)
  • SP-2 (jako Publiczna Szkoła Powszechna nr 2 przy ul. Długiej 9, kierownik: Józef Pienias - w 1980 roku, za dyrekcji p. Danuty Łappo, szkołę przeniesiono do nowego budynku przy ul. Stefana Wyszyńskiego 101, od 1999 r. szkoła była stopniowo wygaszana, a w roku 2002 uległa likwidacji, w jej miejsce powołano Gimnazjum nr 1).
  • SP-3 (początkowo, do końca lutego 1946 r., razem z SP-1 w budynku przy placu Słowiańskim, kierownik: Marian Sosiewicz - później, po opuszczeniu budynku przez wojska radzieckie, przy ul. Widok 10, a na koniec jako SP-13 przy ul. Chopina, obecnie Gimnazjum nr 6).

     Osobą odpowiedzialną wówczas za edukację młodego pokolenia Polaków w Zielonej Górze był Tymczasowy Organizator Szkół, pan inspektor Feliks Tworzydło, skierowany tu przez Pełnomocnika Rządu na Okręg Dolnego Śląska, który wcześniej tworzył sieć szkół w powiecie wschowskim.
     Stan liczbowy dzieci w klasach wzrastał z dnia na dzień. Związane to było ze wzmożonym ruchem repatriacyjnym i powrotem Polaków z Syberii, gdzie zostali wywiezieni w pierwszych miesiącach II wojny światowej przez Rosjan. Klasy były przepełnione. Nierzadko liczyły po 60 osób. W ciągu roku szkolnego (w SP-2) z dwóch klas pierwszych utworzono cztery, z jednej trzeciej klasy utworzono dwie itd. Pojawiają się nowi nauczyciele: ks. Józef Filipek, Emilia Budzyniowa, Olga Turzańska, Stanisław Maciborko, Maria Wańkowicz. Materiał nauczania oparto na programach okresu międzywojennego. Religia była przedmiotem obowiązkowym, "jak również obowiązkowym było uczęszczanie do kościoła na nabożeństwa w niedziele i święta". Wkrótce rozpoczęły działalność trzy organizacje ogólnoszkolne: Harcerstwo, Polski Czerwony Krzyż i Spółdzielnia Uczniowska.
     Dzieciom będącym w trudnej sytuacji materialnej pomagano w różny sposób. Dostarczano im mydło, proszek, tran oraz rzeczy ofiarowane z UNRR-y. Uczniowie korzystali z dożywiania szkolnego. Wszystkie szkolne uroczystości i zebrania rodziców, z uwagi na brak odpowiedniego lokalu, odbywały się w budynku Szkoły Nr 1. Tam też w dniu 21 stycznia 1946 roku odbyło się zebranie rodzicielskie, na którym wyłoniono trzy komitety szkolne (Komitety Opieki Rodzicielskiej), osobne dla każdej szkoły.

     Tak w skrócie minął pierwszy rok działalności SP-2, szkoły, na bazie której powstało Gimnazjum Nr 1 w Zielonej Górze.

Wszystkie cytaty pochodzą z kronik szkolnych.
Roman Wojciech Łuczkiewicz
rlucz@poczta.onet.pl